Kabukichō nocą

O Shinjuku pisałam już jakiś czas temu. Dzisiaj po zajęciach poszłam na koncert, który odbywał się w dystrykcie Shinjuku zwanym Kabukichō (歌舞伎町). Kabukichō znane jest jako dzielnica szeroko pojętej zabawy – z czerwonami latarniami włącznie.

写真 2 写真 4

„Miasto które nie śpi”, jak zwą często Kabukichō Tokijczycy, jest miejscem, w którym spora część sklepów i innych przybytków kontrolowana jest przez japońską mafię – yakuzę. I mimo, że to wszystko być może brzmi groźnie, uwierzcie mi, że większość ludzi to po prostu turyści i młodzież. Szczerze mówiąc, nie dziwię się, że Japończycy przychodzą tutaj tak tłumnie, żeby zapomnieć o swoich troskach – zagubienie się w takiej masie ludzi wśród tysięcy migających neonów naprawdę jest trudne do opisania.

写真 3

Kabukichō nie jest piękne – można wręcz powiedzieć, że jest szkaradne i kiczowate. Ale i tak tętni energią. I w przeciwieństwie do większości Tokio, w środku nocy życie się tam dopiero rozkręca, a w świetle neonów Kabukichō nabiera swoistego uroku. Nie jest to miejsce przepełnione radością, a raczej mieszanką słodyczy i goryczy, jak to w takich dzielnicach bywa. Jednakże myślę, że warto się tam wybrać choć raz, by zobaczyć w jaki sposób Japończycy starają się walczyć ze swoją szarą rzeczywistością oraz aby zrozumieć, dlaczego nad ranem wszyscy w pociągach śpią, jakby nie przespali całej nocy. Bo zapewne tak było.

Categories Uncategorized
Karolina

Cześć! Mam na imię Karolina. Jestem absolwentką japonistyki na Oxfordzie i autorką książki "Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet" (Wydawnictwo Czarne). Na blogu piszę głównie o Azji Wschodniej - zwłaszcza w kontekście podróży. Prowadzę też Tajfunowy Klub Książkowy, grupę na FB, gdzie rozmawiamy o japońskiej literaturze pięknej.

0 comments on “Kabukichō nocą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *