„Przegrany pies” czy „kobieta kamień”? Kobiety w Japonii.

Japoński ślub w Meiji Jingu

Według różnych sondaży zdecydowana większość Japonek chce wziąć ślub. Mimo to liczba ślubów spada. Jak postrzegane są singielki a jak żony według Japończyków?

Ślub uważany jest w Japonii za najważniejszy rytuał przejścia. Nic dziwnego – japońskie społeczeństwo składa się z kręgów, uchi, a najważniejszy z nich tworzy najbliższa rodzina. Samemu jest się nikim. Połówką jabłka.

O tym, dlaczego młodzi Japończycy nie chcą brać ślubu pisałam trochę w poście o „polowaniu na małżonka”. Wspominałam także ostatnio o tym, jaką pozycję mają kobiety w japońskim społeczeństwie. Dzisiaj chciałam pokazać ten problem z trochę innej strony – lingwistycznej. Łatwo przegapić takie niuanse, zwłaszcza, jak się nie zna języka, ale uważam, że to właśnie on pokazuje, jak postrzegane są różne zachowania.

Japonki bez ślubu nazywane są różnie. Mogą być „przegranym psem”, „bożonarodzeniowym ciastem” czy „niesprzedanym towarem”.

Nawet kiedy już się uda wziąć ślub, kobiecie grozi bycie nazwaną „kamieniem”, bo nie posiada dzieci. Przez męża będą nazywane „Panią Środek”, a niektórzy nazwą je nawet „Głupią Żoną”, niby z szacunku. Coraz więcej czyta się o buncie Japonek wobec języka, który jest przecież normą i pewnie wiele osób nie zwraca na to uwagi.

Kadr z filmu "Onna no Sono"

http://www.shochiku.co.jp
Kadr z filmu „Onna no Sono”『女の園』

Ja jednak jestem zdania, że język odzwierciedla poglądy, stereotypy i tradycje. Dlatego zapraszam do lektury określeń, które odzwierciedlają społeczeństwo, gdzie najważniejszą rolą kobiety jest być żoną i matką.

(Do 25. urodzin zostało mi kilka tygodni i wszystko wygląda na to, że niedługo będę starym niechcianym ciastem…)


Singielki:

Makeinu (負け犬) – „Przegrany pies”

Niezamężna kobieta bez dzieci po 30. Określenie to użyła po raz pierwszy Sakai Junko w swojej książce „Wycie przegranych psów” (Makeinu no toboe; 負け犬のとぼえ). W swojej książce zastanawia się czy faktycznie bycie singlem po 30. jest takie straszne i porównuje życie takich kobiet do styranych życiem „zwycięskich psów”, tak zwanych kachiinu (勝ち犬).

Spotkałam się z opinią, że to głównie kobiety określają inne kobiety takim mianem – głównie kachiinu wytykają bycie singlem makeinu. Nieraz nazywa się tak także samotne matki, rozwódki – w skrócie, każdą kobietę, która nie jest częścią „typowej rodziny”.

japonskiekobiety2

Ostatnio wybuchła mała afera z piosenkarką girlsbandu AKB48, która powiedziała, że nie chce być „niesprzedanym towarem” (przeczytacie o tym niżej). W telewizji wywołało to niemałą dyskusję i na zdjęciu jest screen jednego z programów, gdzie 17-letnia dziewczyna mówi, że musi koniecznie wziąć ślub do 30, bo inaczej będzie „przegranym psem”.

 

Kurisumasu keeki (クリスマスケーキ) – „Bożonarodzeniowe ciasto”

Kobieta po 25. roku życia bez męża. Skąd pomysł na takie określenie? W Japonii w Boże Narodzenie je się ciasta, które przypominają nasze torty. Mało kto je piecze, więc zamawia się je w cukierni, niektórzy wydają grube pieniądze na pięknie przyozdobione ciasta ze słynnych cukierni. Co ma ciasto do kobiety? Znalazłam opis na japońskim forum:

Około 20. (grudnia) można zacząć rezerwacje

24. ciasta sprzedają się doskonale

25. można jeszcze kupić z rabatem jakieś ciasto

26. sprzedaje się już cokolwiek, aby zeszło.

Toshikoshi soba (年越しそば) – „Noworoczny makaron”

Kobiety, które nie wezmą ślubu do 31. urodzin nazywa się nieraz „toshikoshi soba„, czyli „noworoczny makaron”. W Sylwestra je się tradycyjne danie z makaronu gryczanego, które symbolizuje przejście ze starego do nowego roku. Jeśli nie zje się go w ostatni dzień roku, trzeba go wyrzucić – nie można zjeść go w N0wy Rok.

 

Urenokori (売れ残り) – „Niesprzedany towar”

Czyli panna po 30. roku życia. W Japonii bardzo popularny jest koncept „odpowiedniego wieku do ślubu”, tekireiki (適齢期) – do 30. dla kobiet i do 30-kilku lat dla mężczyzn. Co ciekawe, nie ma określeń dla mężczyzn, którzy przegapili swój „złoty czas”.

 

Ikiokure (嫁き遅れ) – „Spóźniona do zamążpójścia”

Kolejne określenie kobiety bez męża po 30. Ponownie kluczowe jest tu owo nieszczęsne tekireiki.

 

Ōrudo Misu (オールドミス) „Stara Panna”

Z angielskiego „Old Miss”.

kiyosumi-86

 

Ikazu goke (行かず後家)

Niezamężna młoda wdowa, dosłownie „nieidąca”

 

Mibōjin (未亡人) – „Jeszcze nie martwa”

Czyli wdowa. Określenie bardzo formalne, na przykład „wdowa wojenna”, sensō mibōjin (戦争未亡人). Naoko Takemaru sugeruje, że odnosi się ono do starożytnego zwyczaju w Indiach, zwanego sati, zgodnie z którym żony były palone razem z ciałami swych mężów na stosie.

 

Goke (後家) – „po rodzinie”

Nieformalne i dość poniżające określenie wdowy, sugerujące, że po śmierci męża nie ma ona już rodziny. Nie jest ono nigdy używane w jej obecności ze względu na mocno pejoratywny wydźwięk.

 

Sanjūdai makegumi (30代負け組)

Grupa przegranych kobiet po 30. – „przegrany” oznacza tutaj „bez męża”.

 

Demodori (出戻り) – „wyszła i wróciła”

Kobieta, która wraca do swoich rodziców po rozwodzie. Skąd w ogóle pomysł na takie określenie? Otóż w Japonii istnieje tradycja mieszkania z rodzicami męża: yomeiri (嫁入り), czyli dosłownie „wejście panny młodej [do rodziny]”. Sięga ona okresu Kamakura, kiedy to młoda kobieta dołączała do rodziny męża i przyjmowała niską pozycję, służąc swoim teściom. Mimo że równość płci zapewniona jest w powojennej konstytucji, mentalność yomeiri nadal pokutuje.

Mimo powolnej zmiany mentalności, wiele osób nadal uważa, że kobieta bez męża nie poradzi sobie sama (a z dziećmi to już w ogóle bez szans) i jedyną opcją dla niej jest powrót do rodziny. Faktycznie kobiety mają w sytuacji rozwodu o wiele gorzej, w końcu wiele z nich zajmuje się domem i bez dochodów męża jest im bardzo trudno.

Nie ma określenia na mężczyznę, który postanawia wrócić do rodziców po rozwodzie.

 

Kizumono (傷物) – „zepsuty produkt”

Młoda kobieta, która straciła dziewictwo przed ślubem

 


Żona:

kanai (家内) – „wewnątrz domu”

Określenie na własną żonę. Składa się ze znaku na „dom” i „wnętrze”, wskazując miejsce kobiety/żony. Świetnie reprezentuje ono znane powiedzenie „mężczyźni w pracy, kobiety w domu” (otoko wa shigoto, onna wa katei; 男は仕事、女は家庭).

Co ciekawe, istnieje kilka powszechnie używanych rzeczowników złożonych z kanai + innego słowa:

  • kanai anzen (家内安全) – bezpieczeństwo rodziny
  • kanai kōgyō (家内工業) – chałupnictwo

 

Nyōbō (女房) – „dama dworu”

Używane jest z reguły przez starszych mężczyzn w odniesieniu do swoich żon. Historia tej nazwy sięga okresu Heian (794-1185), kiedy to określano tak kobiety na dworze, a także ich komnaty. W okresie Kamakura samuraje zaczęli odnosić się tak do swoich żon i niektórzy czynią tak do dziś.

Nyōbō używane jest powszechnie w kilku rzeczownikach złożonych i związkach frazeologicznych:

  • Anesan nyōbō (姉さん女房) „Żona Starsza Siostra” – żona, która jest starsza od męża
  • Oshikake nyōbō (押しかけ女房) „Żona – Nieproszony Gość” – kobieta, która zmusiła męża do ślubu
  • Furu nyōbo (古女房) „Stara żona”, żona od wielu lat
  • Nyōbō yaku (女房役) prawa ręka, asystent
  • Nyōbō to Tatami wa Atarashii hō ga ii (女房と畳は新しい方がいい) żony i maty tatami są najlepsze, gdy są nowe

Ostatnio popularny jest serial „GeGeGe no nyōbo” 『ゲゲゲの女房』, bazujący na autobiografii Nunoe Mury, która opisuje swoje perypetie małżeńskie i codzienne problemy.

Gegege no nyobo

http://miss-magazine.stablo.jp/article/425846170.html

 

Gusai (愚妻) – „Głupia Żona”

W języku japońskim uniżanie się jest uznawane za oznakę dobrego wychowania. Jako że rodzina uznawana jest za wewnętrzny krąg społeczny, niektórzy mówią tak także o swoich najbliższych. W dzisiejszych czasach określenia gusai używają jedynie starsi Japończycy i to tylko w sytuacjach wyjątkowo formalnych. Istnieje także podobne określenie na swojego syna – gusoku (愚息) – lecz, o dziwo, nie ma podobnego na swoją córkę

 

Okusan (奥さん) – „Pani Środek”

„Oku” to „środek, wnętrze”, czyli powtórka z kanaiOkusan używa się, mówiąc o cudzej żonie, ale także zwracając się do niej bezpośrednio. „Oku” oznacza także „wewnętrzne pokoje”, w przeciwieństwie do „omote” (表) – „frontu, przodu” – gdzie znajdowały się dawniej pokoje dla gości (w których przyjmowali ich mężczyźni, a kobiety schowane siedziały w malutkich pokoikach)

Ukiyo-e autorstwa Hiroshige (1852)

Utagawa Hiroshige (歌川広重) [Public domain], via Wikimedia Commons
Ukiyo-e autorstwa Hiroshige (1852)

Historia tego określenia sięga okresu Kamakura (1185-1333) i początków japońskiego systemu feudalnego. Koncepcja danson johi (男尊女卑), czyli „mężczyźni górą, kobiety dołem”, z upływem czasu stawała się coraz bardziej powszechna, zwłaszcza wśród uprzywilejowanej klasy samurajów. „Okusan” było początkowo używane przez elity, ale wraz z nastaniem ery Meiji (1868-1912), zaczęto zwracać się tak do wszystkich zamężnych kobiet. Dzisiaj „Pani Środek” to standard.

 

Shufu (主婦) – „Pani domu”; dosł. „Główna kobieta”

Określa się tak panie domu – żony i matki. W Japonii zajmowanie się domem uznawane jest za zawód, co ma też swoje zalety, bo to na przykład kobiety zajmują się finansami. Shufu to symbol oczekiwań społecznych wobec kobiet, które mają nadzorować wszystko w swoim domu, od sprzątania i gotowania, poprzez wydatki, zajmowanie się dziećmi, mężem i swoimi rodzicami.

  • sengyō shufu (専業主婦) – „zawodowa pani domu”
  • kengyō shufu (兼業主婦) – „pani domowa na pół etatu”

 

Haigūsha (配偶者)

Formalne określenie „małżonka”, używane głównie w papierach sądowych i ważnych dokumentach.

 

Tsuma (妻) – „Żona”

W miarę neutralne określenie na żonę, jednakże może być użyte jedynie przez współmałżonka, a nie w stosunku do kogoś obcego. Z reguły używa się go jedynie w sytuacjach formalnych.

 

Yome (嫁) – „Panna Młoda”

Korzenie tego słowa sięgają XII wieku. Wcześniej normą były małżeństwa, które mieszkały osobno, zwane tsumadoikon (妻問婚) lub kayoikon (通い婚). Wraz z nastaniem feudalnego okresu Kamakura, społeczeństwo japońskie stało się coraz bardziej patriarchalne i zaczęto odchodzić od dawnego zwyczaju. Aby mąż miał całkowitą kontrolę nad żoną, miała ona zamieszkać w jego domu rodzinnym – tak oto tradycją stało się yomeirikon. Yome to „panna młoda”, iri pochodzi od czasowniku ireru czyli wchodzić, a kon to ślub, małżeństwo. Od tamtego czasu standardem jest właśnie to „wchodzenie” panny młodej do rodziny pana młodego.

Żona musiała być całkowicie posłuszna nie tylko wobec męża, ale także jego rodziców. Tradycja yomeirikon stała się podstawą szowinistycznego systemu ie za czasów imperialistycznych i mimo tego, że system ie (postaram się napisać kiedyś o nim więcej) został obalony po drugiej wojnie światowej, nadal większość małżeństw w Japonii to właśnie yomeirikon.

W języku japońskim istnieje wiele związków frazeologicznych z yome:

  • yome ni iku – pójść [do innej rodziny] jako panna młoda
  • yome o morau – dostać pannę młodą (rodzina pana młodego)
  • yome ni yaru – wydać [swoją córkę] jako pannę młodą

Nieraz zamiast „wydawać córkę” mówi się po prostu „wyrzucić, posprzątać”, katadzukeru.

Szkoda tylko, że powyższe określenia traktują kobiety jak przedmiot, który można oddać czy otrzymać. Chociaż odzwierciedla to w sporym stopniu to, jak jeszcze niedawno, w sporej mierze traktowano kobiety w Japonii.

Japoński ślub w Meiji Jingu

http://m3ditate.deviantart.com/art/Traditional-Japanese-Wedding-2-160130949

 Akusai (悪妻) – „Zła Żona”

Używane w celu skrytykowania kobiety, którą uważa się za niewystarczająco dobrą żonę dla swojego męża. Istnieje nawet powiedzenie: „Zła żona to sto lat nieszczęścia (dla swojego męża)” – Akusai ha hyakunen no fusaku (悪妻は白年の不作).

Nie istnieje odpowiednik „złego męża”…

 

Ryōsai (良妻) – „Dobra Żona”

Przeciwieństwo „akusai„. Określenie to było wyjątkowo popularne za czasów japońskiego imperializmu, kiedy używane było do określenia ideału kobiety w patriarchalnym społeczeństwie – dobrej żony i mądrej matki, ryōsai kenbo (良妻賢母).

 

Sōkō no tsuma (糟糠の妻) – „Odpadkowa Żona”

Żona która znosi problemy finansowe u boku męża. 糟, czytane jako kasu (zapisywane ostatnio w uproszczonej wersji, 滓), oznacza „resztki”, „odpadki”, „plewy”, a 糠, czyli nuka to po prostu otręby.

Zastanawia mnie tylko czy to jedynie żona ma znosić taką dietę?

 

Nomi no fūfu (蚤の夫婦) – „Pchle małżeństwo”

Para, w której żona jest większa od swojego męża.

 

Onna yamome ni hana ga saku (女やもめに花が咲く) – „Kobiety wdowy, kwitną jak kwiaty”

Kobiety, które po stracie męża, mają więcej czasu dla siebie i na to, żeby o siebie zadbać.

 

Umazume (石女) – „Kobieta kamień”

Kobieta bezpłodna. Połączenie tych dwóch znaków ma dość nietypowe czytanie, lecz to „umazu” wzięło się z „nie rodzić”, czyli 産まず. Kobiety, które nie posiadają dzieci poddawane są różnym formom ostracyzmu społecznego. Widać to także w różnych powiedzeniach typu: „Żona powinna odejść, jeśli po trzech latach nie urodzi dziecka” – Kashite sannen konaki wa saru (嫁して三年 子なきは去る). W Japonii w sporej mierze uważa się, że płodność zależy jedynie od kobiety. Na szczęście takie archaizmy powoli wychodzą z użycia, lecz były wyjątkowo popularne jeszcze w XIX wieku, kiedy kobiety musiały zapewnić ciągłość rodowi.

kiyosumi-95


Znacie jakieś inne określenia po japońsku na kobiety, ze względu na ich stan cywilny? A jak wygląda to w innych językach? No i co o tym sądzicie? Są tu wśród Was jakieś „przegrane psy”?

A już niedługo postaram się stworzyć kolejny wpis, w którym dowiecie się między innymi, co to są rzodkiewkowe nogi. Nadal o kobietach, tym razem od strony ich wyglądu.

Czekam na Wasze komentarze i liczę na ciekawą dyskusję.


Źródła:

  1. Ashby Janet, „Losers, winners in contemporary Japan”, The Japan Times, April 1st 2004, http://www.japantimes.co.jp/culture/2004/04/01/books/losers-winners-in-contemporary-japan
  2. Nagano Lynne, „Working and waiting for an „appropriate person”: How single women support and resist family in Japan”, Home and Family in Japan: Continuity and transformation, ed. Richard Ronald and Allison Alexy
  3. Takemaru Naoko, Women in the Language and Society of Japan: The Linguistic Roots of Bias
Karolina

autor:

Cześć! Mam na imię Karolina. Jestem absolwentką japonistyki na Oxfordzie i piszę tutaj głównie o Azji Wschodniej. W wolnych chwilach czytam, gotuję wegańskie pyszności i próbuję wymyślić, jak choć trochę ulepszyć świat.

Comments (8)

  1. „Przegranym psem” nie jestem. Chyba jestem taką kombinacją, której w powyższym zestawieniu nie ma. Jak wnioskuję z Twojego tekstu to prawdopodobnie język japoński nie przewiduje takiego stworka jak ja. Po 30-tce, rozwiedziona, samodzielnie mieszkająca, pani domu na pół etatu , bo na drugiej połówce pracująca zawodowo ( i to z sukcesami 😉 ), jednoosobowo wychowująca dziecko, chwilami kwitnąca 😉 No i zadowolona i szczęśliwa 🙂 Twój tekst nie wzbudza we mnie zdziwienia, bo z tego co zauważyłam prawie całą Azję cechuje podobny stosunek do kobiet. Różnice występują tylko w tym, na co jest kładziony szczególny nacisk. Japonia wydaje się być bardziej restrykcyjna niż np. Indie, co nie zmienia faktu , że i tam i tu kobieta jest jednostką , która powinna być podporządkowana mężczyźnie. Trudno jest to w jakikolwiek sposób oceniać, bo ….po pierwsze: jakie mamy prawo do oceniania tego? Po drugie: to, co jednym wydaje się nie do zaakceptowania, dla drugich jest normalne. Każda sytuacja ma i dobre i złe strony. Czy lepiej być panią domu czy też lepiej szamotać się w np. korporacji? Myślę, że wszystkie skrajności są niedobre. I te traktujące kobietę jak mebel domowy i te , w których zapomina ona całkowicie o kobiecości i staje się znerwicowanym strzępkiem człowieka. Ja wybieram drogę mniej więcej pośrodku 🙂 Pozdrawiam Cię i czekam niecierpliwie na następne teksty. Dzięki za dobrą lekturę 🙂

  2. Nigdy do tematu nie podeszłam tak obszernie jak Ty, ale na temat nieładnego określania chińskich starych panien też już kiedyś pisałam – http://baixiaotai.blogspot.com/2010/10/zostaly-mi-jeszcze-dwa-lata.html. Mam wrażenie, że z językowego punktu widzenia w Chinach jest teraz już lepiej, ale percepcja społeczna zmienia się zdecydowanie zbyt powoli.

  3. Ależ się uśmiałam :))) Oni tak na serio? A jest jakieś określenie dla kobiet żyjących w konkubinacie? Tym jestem żywo zainteresowana. Z Twojego tekstu wynika, ze jestem takim miksem pomiędzy Przegranym Psem a Zepsutych Produktem 🙂 Hmmmm…. Po raz kolejny mogę powiedzieć „Kocham Cię Polsko!”

  4. Przyznam szczerze, że nie doczytałam do końca postu, bo zwyczajnie krew się we mnie zagotowała. Brawa dla kobiet, które nazywają tak same siebie i dla mężczyzn, którzy używają takich określeń, a później idą na panienki, które są oczywiście niezamężne.
    Japonia, to piękny kraj i piękna kultura, ale niektóre niuanse są po prostu dla mnie nie do przełknięcia…

    • Karolina

      Najbardziej przeraża mnie chyba to, że pewnie w wielu kulturach jest podobnie. Moją uwagę na te określenia zwróciły japońskie znajome, które wspominały mi o tym, że są tak nazywane przez koleżanki w pracy. „Wiesz, nie głupio Ci tak być przegranym psem?” Na początku nie rozumiałam w ogóle, o czym ona mówi. Posprawdzałam w Internecie, o co chodzi. Potem znalazłam cały szereg dyskusji na japońskich forach i inne definicje i stwierdziłam, że zbiorę to do kupy.
      Mam jednak wrażenie, że podobnie jest w Polsce. Nawet jeśli nie ma aż tylu określeń, ocenia się kobiety po tym, czy mają męża i dzieci. Mieszkanie bez ślubu to przecież „na kocią łapę” albo brzydko brzmiący „konkubinat”. W Polsce mamy też określenia, takie jak: „stara panna”, które od razu w pejoratywny sposób definiują kobietę tylko ze względu na jej stan cywilny.

      • Rzeczywiście, w Polsce również zwraca się na to uwagę, ale mamy tych określeń zdecydowanie mniej, co może oznaczać, że nie jest to dla nas aż tak istotna kwestia. Chyba wolę być „starą panną” niż „przegranym psem” 🙂

  5. NIE-SA-MO-WI-TE!

    (raczej w negatywnym sensie, no ale i tak trudno mi uwierzyć)

  6. Witam, czy gdzieś można się dowiedzieć czegoś o relacjach damsko-męskich w Japonii, dotyczących zasad zapoznania, okazania zainteresowania, uczucia, „podrywu”, okazania zainteresowania w sferze seksualnej? Na ile pewne umowne zasady, różnią się od tych na zachodzie, jakie są konwenanse w tym zakresie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *