Między słowami. Osaka 2016.

Kłębiące się tłumy złożone z samotnych jednostek. Ciepłe ciała, lepkie powietrze, oślepiające neony. Krzyki pijanych salarymanów z małych knajpek, alejki przesiąknięte potem i wonią alkoholu.

Chcą mówić, ale nie chcą by ktoś usłyszał. Ktoś, czyli swój. Rozmowa z gaijinem, z obcym, to furtka. Darmowa terapia, sposób na zrzucenie z siebie bólu, bez większych konsekwencji.

Słucham.

O chęci ucieczki (Dokąd? Jak? Co jeśli gdzieś indziej będzie gorzej?)
O miłości (Co to znaczy kochać? Czy da się kochać bez bólu? Kochasz?)
O znienawidzonej pracy (Pracę da się w ogóle lubić? Naprawdę?)
O niezrozumieniu (Czy wiesz jak to jest?)

Nie, nie mówią o samotności.

Bo to, co jest naprawdę ważne, unosi się między nami, jak to letnie lepkie powietrze. Między słowami.

Matka, która nie zaakceptowała męża.
Ojciec, który umarł, bez okazania czułości.
Partner, który jest, ale mogłoby go nie być.

osaka-47

Zamiast tego są rzeczy:

Markowe torebki (Po coś trzeba pracować!).
Koncerty, na które przychodzi kilkanaście osób (Ale wszyscy mnie tam znają! Mnie!).
Rytuały, ulubione fora internetowe, gry na komórkę, w których można pobawić się w bycie kimś innym (Wiesz jakie to świetne uczucie?).

Pachinko. Solo karaoke. Stoliki w kawiarniach, gdzie wszyscy siedzą w rządku, patrząc się grzecznie na ścianę. Ciągnące się w nieskończoność pudełka z gotowymi obiadami. Mikrofalówki w sklepikach, gdzie można podgrzać napchanego chemią kotleta. Z nadzieją, że podgrzeje także ich serca.

osaka-62

Mężczyźni, którzy pragną czułości, czytają soft porno.
W pociągach, w sklepie, bez cienia wstydu.

Kobiety, które pragną czułości, czytają o miłosnych rozterkach swoich idoli.
W kawiarniach, na komórce, w kolorowych magazynach.

Stoją obok siebie. Jedzą obok siebie. Stoją, chodzą, czytają, pracują. Marzą. „Obok” to nie to samo co „razem”.

„Wojna się skończyła i tam, wśród tych świateł, ludzie zatopieni są w złych myślach. Wiele kobiet i mężczyzn spogląda na siebie wśród tych świateł i już wkrótce poczują zapach czynów podobnych do śmierci, których nie uda im się uniknąć”
Mishima Yukio, „Złota pagoda”

***

W tłumie turystów i mieszkańców Osaki, których jedynym celem jest zrobienie zakupów, zjedzenie dużo i dobrze i napicie się chłodnego piwa, są też także ci, o których zapominamy. Stałam na moście dobre kilkanaście minut i nikt nie zwrócił na bezdomnych uwagi. Nikt. Stawali tuż obok, robili fotki na tle kanału, rozmawiali, plotkowali, zajadali się gorącymi przekąskami.

osaka-21

Nikt nawet nie spojrzał na ludzi, którzy siedzieli skuleni przy barierkach słynnego mostu. Omijali ich bez większego zastanowienia, wyczuwali bezbłędnie miejsca, na które nie mogą nadepnąć, nawet bez patrzenia, jakby byli tylko złym przywidzeniem, wrzodem na ich pięknej rzeczywistości – jakby nie istnieli naprawdę.

osaka-24 osaka-22

Bo… w japońskiej świadomości nie istnieją. Jeśli nie będziemy mówić o jakimś problemie, to zniknie on, prawda? Bezdomność to tylko czubek japońskiej „zmowy milczenia”. O tej Japonii też chcę Wam opowiedzieć.

„Pamięć to coś naprawdę dziwnego. Szufladki ma wypchane kompletnie nieprzydatnymi, bezsensownymi rzeczami. A człowiek zapomina jedną po drugiej te ważne, naprawdę potrzebne.”
Haruki Murakami

osaka-38

Tłumy w salonach pachinko, otumanione hukiem i blaskiem świateł. Ludzie, szukający ciepła w ogromnych halach pełnych zabawek. Ubranka dla piesków, seksowne spódniczki, sztuczne rzęsy, które sprawią, że ktoś Cię pokocha. Pluszaki na każdy rodzaj bólu duszy.

Uścisk za kilkaset jenów, maskotka gratis.

Karolina

autor:

Cześć! Mam na imię Karolina. Jestem absolwentką japonistyki na Oxfordzie i piszę tutaj głównie o Azji Wschodniej. W wolnych chwilach czytam, gotuję wegańskie pyszności i próbuję wymyślić, jak choć trochę ulepszyć świat.

Comments (6)

  1. Bardzo smutne. Fotografie czarno białe, by było smutniej. Duch Kafki. Chyba tylko jeden tekst o życiu w Japonii, jaki znam, był optymistyczny. Czytałem chyba 40 lat temu. I nawet uwierzyłem, że inaczej się nie da. Japończycy nie są lubiani przez swoich sąsiadów a z przekazów filmowych i literackich wynika, że sami siebie też nie lubią.
    Natomiast spotkałem w Strasbourgu parę przemiłych, serdecznych Chińczyków. Widziałem w koreańskim filmie szacunek dla ich kultury.
    Tekst bardzo dobrze napisany, robi wrażenie.
    Wegańskie pyszności, tak, to jest to! Najlepsza jest kuchnia indyjska.
    Świata nie da się ulepszyć (?). Staram się ulepszyć siebie. Moi mistrzowie nie żyją i bardzo mi ich brak…

  2. Świetne, dziękuję!

  3. bardzo ci dziękuję, że mi otwierasz oczy na prawdziwe oblicze Japonii. tak, wiem, że to tylko ta ciemniejsza strona kraju kwitnącej wiśni, ale czytając twoje wpisy naprawdę zaczynasz się zastanawiać skąd tyle ludzi myśli że Japonia to raj i jak to się stało, że Japonia już nie daje rady? jak to się stało że ludzie sami sobie postawili tyke wymagań i teraz brakuje im napędu?

  4. Niemożliwe! blog, który w dobie fejsbuka jest aktualizowany! W dodatku prosto z Japonii.
    Ja już sie pogodziłem ,że nigdy nie zobacze na własne oczy.

    Chyba zawitam na dłużej i poczytam…

    • Karolina

      Ostatnio coraz rzadziej, bo od rana do nocy przez ostatnie kilka miesięcy skupiam się na książce 🙂 Zapraszam do lektury reszty postów, mam nadzieję, że uda mi się aktualizować go częściej.

  5. Małgośka

    dla kogoś kto się własnie przygotowuje do podróży do Japonii, to super informacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *