Kategoria: Podróże

Osorezan (恐山) – u bram japońskiego piekła

Dotarcie na Osorezan jest nie lada wyzwaniem. Ale stojąc w oparach siarki, dotarło do mnie, dlaczego według buddyzmu to tu znajduje się granica między światem doczesnym i światem umarłych. Półwysep Shimokita to jeden z najbardziej odległych i trudno dostępnych kawałków Japonii. Gdy tylko zobaczyłam, jak trudno…

Hachinohe (八戸) – miasto niespodzianek.

Uwielbiam takie zaskoczenia. W pociągu do Hachinohe zastanawiałam się – „Po co ja tam w ogóle jadę? Po co aż na trzy dni?”. Na miejscu okazało się jednak, że te kilka dni były pełne pozytywnych niespodzianek. Na pierwszy rzut oka Hachinohe wydaje się sennym portowym…

Dazaifu (太宰府) – świątynia „latającej śliwy”

Wszystko wyszło trochę przypadkiem. Po wylądowaniu w Fukuoce, zostawiłam rzeczy i przeszłam się na długi spacer po mieście. Zapijając jetlaga kawą, zobaczyłam plakat świątyni Dazaifu Tenmangū na dworcu Tenjin… i bez namysłu skusiłam się na mini-wyprawę. Nigdy nie pomyślałabym, że tak łatwo będzie mnie na coś…

Yamadera (山寺) – świątynia zasypana śniegiem

Mam słabość do etymologii. Do doszukiwania się głębszego znaczenia, zwłaszcza w języku japońskim („Srebrna Góra” czy „Góra Burz” to tylko niektóre z nich). Ale rzadko kiedy schowane za znakami kanji znaczenie jest tak oczywiste. „Górska świątynia” to idealne określenie tego, czym jest Yamadera. Świątynią na szczycie…

Bangkok, czyli „Wenecja Azji”?

W żyłach Bangkoku płynie woda. Schowane pod tkanką ulic, chodników, mostów, śmieci i smogu, dla wielu pozostają niezauważone. To właśnie z wodnej perspektywy to miasto urzekło mnie najbardziej. Niektórzy nazywają Bangkok „Wenecją Wschodu”. Coś w tym jest, bo miasto przecinają setki mniejszych i większych kanałów.…

Islandia – urywki z podróży

Za każdym razem, kiedy próbuję napisać coś o islandzkiej naturze, do mojej głowy przychodzą same superlatywy. Oklepane, grafomańskie, aż bolą od nich zęby. Dlatego zapraszam do przejrzenia galerii zdjęć. Oceńcie to sami. Islandia wygląda jak kraina nie z tej ziemi. Lodowce, pola lawy, wulkany, zielone…

Persepolis (پارسه) – z wizytą u perskich królów

Pamiętam jak przez mgłę lekcje historii w szkole o cywilizacjach, których już dawno nie ma. „Było, minęło” – myślałam, spoglądając na małe zdjęcia ruin. W Persepolis zrozumiałam jednak, że jest inaczej. Że historia nie staje w miejscu, że istnieje wśród nas, nawet jeśli już w nieco…