Tag: Japonia

Strzeliste palmy Yaeyama yashi we wsi Yonehara na wyspie Ishigaki

Yonehara (米原) – w cieniu japońskich palm

Po kilku dniach lenistwa w Kabira, natura się nade mną zemściła. Lało, wiało, z wymarzonego lata pozostały jedynie strzępy wspomnień. Patrzyłam za okno, chodziłam na spacery w strugach wody i pewnego razu, w ogóle tego nie planując… wsiadłam do lokalnego autobusu w stronę wioski Yonehara.…

Zatoka Kabira (川平) – turystyczny raj czy piekło?

Ostatnio pisałam o wschodzie słońca w Błękitnych Górach, więc dzisiaj dla odmiany będzie o zachodzie. Pierwszym podczas pobytu na archipelagu Yaeyama, który zapadł na długo w moją pamięć. Za dnia miejsce to nawiedzają hordy turystów, ale grudniowe wieczory oznaczają pustkę, szum fal i spokojne spacery…

Piękny zachód słońca na wyspie Iriomote na archipelagu Yaeyama

Iriomote (西表島) – w japońskiej dżungli, cz. 3

Niektóre opowieści za nic w świecie nie chcą się skończyć. Zamykasz książkę, starasz się o niej zapomnieć, a ona uparcie wraca, jakby się na ciebie uwzięła. Kilka grudniowych dni na wyspie Iriomote wwierciło się w moją pamięć, męczą, przypominają o sobie. Pożegnajmy się z nimi, wyjdźmy…

Iriomote (西表島) – w japońskiej dżungli, cz. 2

Ślizganie się w błocie, ugryzienia komarów w dziwnych miejscach, świetliki wielkości dwuzłotówki – zaliczyłam to wszystko już pierwszego dnia na Iriomote. Przyszedł czas na podróż kajakiem w samo serce wyspy, aby stanąć u stóp największego na całym archipelagu Okinawa wodospadu – Pinaisāra. Kolejny dzień na…

Taketomi (竹富島) – na koralowej wyspie

Taketomi to najbardziej i zarazem najmniej turystyczna wysepka w archipelagu Yaeyama. Najbardziej, bo każdy coś tam o niej słyszał. „Ach, to ta ładna wysepka?”. Najmniej, bo mieszkańcy za wszelką cenę próbują buntować się przeciwko nowoczesności. Zimą, kiedy turystów można policzyć na palcach jednej ręki, Taketomi pokazuje swoją…

Yonaguni (与那国) – tam, gdzie kończy się Japonia

Nieraz trzeba zacząć od końca. Puścić ten magiczny kłębek narracji i dać się ponieść wspomnieniom. Wrócić myślami do miejsca, gdzie z dala od wszystkiego odnalazłam to, czego szukałam przez pięć miesięcy podróży. Na malutkiej japońskiej wysepce, gdzie ludzie wcale nie czują się Japończykami, gdzie nadal…

Fukagawa (深川), czyli senne Tokio wśród kanałów

Atmosfera shitamachi pociąga mnie od dawna. Lubię spacerować godzinami po dzielnicach, gdzie nie znajdę sieciowych kawiarni, sklepików z turystyczną tandetą czy neonów. Tu nie muszę obawiać się utonięcia w morzu wracających z pracy styranych życiem salarymen. Uwielbiam Yanakę, ale odkrywam ostatnio nowe takie miejsca. Jednym z nich jest…

Yanaka (谷中), czyli posmak innego Tokio

Yanaka (谷中) to jedna z dzielnic Tokio, w której czas płynie inaczej. Nie ma tutaj sieci kawiarni, trudno o znalezienie konbini czy znanego sklepu z modą. Zamiast tego w wąskich uliczkach ukryte są sklepiki z tradycyjnymi japońskimi przysmakami, hipsterskie sklepiki z ceramiką i warzywniaki, w których robią zakupy mieszkańcy…

Czy kolonizacja Korei to źródło jedynie złych wspomnień?

Podejrzewam, że większość z Was nasłuchała się opowieści na temat polskich zaborów, powstań, heroizmu i patriotyzmu. Zresztą trudno ich uniknąć, z lekcji historii w polskiej szkole pamiętam głównie martyrologiczne peany. Każdy kolejny „najeźdźca“ był złem wcielonym. Jak nie Prusy, Rosja i Austro-Węgry, to nazistowskie Niemcy czy komunistyczna Rosja.…